1. Historia kapelusza od słońca

     2. 50 lat firmy PORTHOS  

     3. Potrzeba marki

     4. Gratulacje dla adeptki sztuki reklamy

    

 

 

Historia kapelusza od słońca

Od wieków, ochrony przed deszczem, wiatrem i słońcem potrzebowali ci, którzy pracowali na otwartej przestrzeni.

Ich nakrycia głowy robiono ręcznie z tanich i powszechnie dostępnych materiałów. Rolnicy w północnej Francji nosili berety, w Ameryce Północnej w XIX wieku, rolnicy i robotnicy rolni zawiązywali bandany wokół szerokoskrzydłych kapeluszy, żeby wycierać nimi pot z czoła, a robotnicy w australijskim buszu odpędzali owady za pomocą ruchomych kawałków korka przypiętych do ronda kapelusza.

Kobiety chowały włosy pod czapeczką lub czepkiem. Latem wkładały nań płaski słomkowy kapelusz .

Z czasem słomkowy kapelusz, stał się symbolem oderwania od codzienności, znakiem wakacji - zwłaszcza nad morzem.

W XVIII wieku, kiedy zaczęto wyjeżdżać nad morze dla zdrowia i odpoczynku, kapelusz ze słomki stał się modnym i eleganckim sposobem ochrony .przed słońcem. Nieduży i skromny, tradycyjny kapelusz słomkowy zaprojektowany był z myślą o ochronie przed słońcem i wiatrem.

 Jego popularność wzrosła , a fason zmienił się, od kiedy zaczęto spędzać wakacje na tropikalnych plażach. W tym klimacie ochrona skóry przed słońcem jest niezwykle ważna, a silne wiatry nie występują, więc pojawiły się kapelusze z dużym rondem. Dzisiaj kosmetolodzy zgodnie stwierdzają, że kapelusz z naturalnej słomki ryżowej, chroni skórę przed słońcem w takim samym stopniu jak środki kosmetyczne do opalania z blokerem słonecznym numer 10.

 

50 lat firmy PORTHOS  czyli "na początku był berecik"

Rok 1949. W Szczecinku na drugim piętrze kamienicy przy ul. Marszałka Żukowa, rojno było od sąsiadek, znajomych i koleżanek. To Maria Wrzesińska, młoda, utalentowana modystka z Warszawy, z nadzwyczajną zdolnością wyczuwania aktualnej mody - szyła po nocach czapeczki, kapelusiki i berety, bo w dzień pracowała jako księgowa. Jej wyroby miały nadzwyczajne powodzenie, ale daleko jeszcze było do podjęcia decyzji o zwolnieniu się z pracy i rozpoczęciu własnej działalności.

Maria Wrzesińska założycielka firmy PORTHOS

Wyszła ze zburzonej Warszawy, wiedziała co to znaczy być bez dachu nad głową i bez pieniędzy. Wędrówka po Ziemiach Odzyskanych była przymusem; zamierzała wrócić do Warszawy i pokazać znajomym, rodzinie, że potrafi zarabiać. Dlatego bacznie obserwowała, na czym można zarobić najlepiej.Zauważyła, że damskie nakrycia głowy, które robi, cieszą się dużym wzięciem. Najszybciej jednak i najwięcej można było zarobić na małych filcowych beretach, które właśnie zaczynały być modne.Nikt nie przypuszczał, że przyjmą się na kilka lat. Maria Wrzesińska wyczuła, że jeżeli wyprzedzi wszystkich i wyprodukuje szybko to, na co czekają klientki, to dobrze zarobi. Podjęła ryzyko. 

Oboje z mężem zwolnili się z pracy, zarejestrowali firmę modniarską i wkrótce wszystkie mieszkanki Szczecinka chodziły w ich berecikach .

I tak to od genialnego spostrzeżenia marketingowego rozpoczęła działalność Artystyczna Pracownia Modniarska Marii Wrzesińskiej - dzisiejsza firma PORTHOS.

Potrzeba marki - Myślenie w "kapeluszu"* od Porthosa

Noszenie markowych kapeluszy firmy Porthos, jest nieomylnym znakiem elegancji, dobrego gustu i przynależności do pewnej grupy społecznej. Pozytywnie wpływa na samoocenę, bowiem oddziaływanie naszego wyglądu zewnętrznego na sposób myślenia zostało dowiedzione. Kobieta w kapeluszu od Porthosa zachowuje się i myśli jak kobieta sukcesu. 

Wzrasta jej pewność siebie, gdyż może być postrzegana tak ,jak chciałaby być widziana i dlatego łatwiej radzi sobie z pokonywaniem problemów zawodowych i osobistych, zachowuje dystans wobec świata, porusza się z wdziękiem, a ludzie traktują ją z szacunkiem. Bez przesady zatem można powiedzieć, że istnieje takie zjawisko jak "myślenie w kapeluszu od Porthosa".

*toczku, daszku lub czapeczce.

 Gratulacje dla adeptki sztuli reklamy!

      Kilka tygodni temu do PORTHOSA zgłosiła się młoda osoba – Katarzyna Cieśla
z prośbą o wypożyczenie kilku pudeł do kapeluszy. Miały jej posłużyć jako materiał do pracy dyplomowej z dziedziny reklamy.

      Spełniliśmy tę prośbę głównie dlatego, że lubimy młodych ludzi. Z tym większą przyjemnością prezentujemy Państwu efekt pracy i pomysłowości naszej młodszej koleżanki - jedno z dwóch zaproponowanych przez nią zdjęć reklamowych:  

  □ Wybór nakrycia głowy jest rzeczą ważną!

PORTHOS POMAGA w tym swoim Klientkom:

                * szerokim wyborem ASORTYMENTOWYM

                * Profesjonalną radą

       * PRZYSTĘPNYMI CENAMI